Na szczęście tym razem nie doszło do zderzenia. Policjanci z Komisariatu Policji w Węgierskiej Górce po otrzymaniu zgłoszenia szybko ustalili właściciela pojazdu, którym okazał się jednocześnie kierujący samochodem 71-letni mieszkaniec powiatu żywieckiego.
Mężczyzna był trzeźwy i przyznał się do popełnionych wykroczeń. Funkcjonariusze ukarali go mandatami na łączną kwotę 3100 zł, a do jego konta dopisano również 22 punkty karne.
Policja podkreśla, że droga ekspresowa nie jest miejscem na zawracanie, cofanie czy jazdę pod prąd. Jak przypominają mundurowi, kierowcy poruszają się tam z dużymi prędkościami i nie spodziewają się pojazdu jadącego z przeciwnego kierunku, dlatego nawet chwila nieuwagi może doprowadzić do katastrofalnego wypadku.
Funkcjonariusze zwracają uwagę, że podobne sytuacje najczęściej wynikają z pośpiechu lub pomyłki przy wyborze zjazdu. Zaznaczają jednak, że nawet jeśli kierowca pojedzie niewłaściwą drogą, powinien kontynuować jazdę do najbliższego węzła lub bezpiecznego miejsca, zamiast podejmować ryzykowne manewry.
Eksperci od bezpieczeństwa ruchu drogowego od lat przypominają, że na drogach szybkiego ruchu nie ma miejsca na improwizację. Nawigacja może wyznaczyć nową trasę, ale nawigacja nie zastąpi zdrowego rozsądku ani znajomości przepisów.
To kolejny przypadek pokazujący, jak niewłaściwa decyzja podjęta w ciągu kilku sekund może narazić na niebezpieczeństwo dziesiątki osób. Kilka dodatkowych minut jazdy do najbliższego zjazdu to niewielka cena w porównaniu z ryzykiem spowodowania tragicznego w skutkach wypadku.

Co żuraw robiłby w tramwaju? Według Tramwajów Śląskich i Policji powinniśmy, jak żuraw, rozglądać się uważnie, wychodząc z tramwaju na przystanek...

Pomożemy