Do zdarzenia doszło przed godziną 3.00 w miejscowości Mścice koło Koszalina. Funkcjonariusze drogówki chcieli skontrolować kierowcę peugeota, jednak ten zignorował sygnały świetlne i dźwiękowe, po czym zaczął uciekać w kierunku Koszalina.
Po wjechaniu na węzeł Koszalin Północ kierowca znalazł się na trasie S6. W pewnym momencie skierował samochód na jezdnię prowadzącą w przeciwnym kierunku i zaczął jechać pod prąd w stronę Kołobrzegu.
Policjanci relacjonują, że była to sytuacja skrajnie niebezpieczna, mogąca w każdej chwili doprowadzić do tragedii. Każdy kolejny kilometr zwiększał ryzyko czołowego zderzenia z prawidłowo jadącymi samochodami.
Po kilku kilometrach pościgu funkcjonariuszom udało się bezpiecznie zatrzymać samochód. Jak podkreśla policja, zdecydowane działania i przyjęcie specjalnej taktyki pozwoliły wyeliminować zagrożenie, nie dopuszczając do zderzenia z innymi uczestnikami ruchu.
Za kierownicą siedział 32-letni mężczyzna. Badanie wykazało, że miał aż 2,7 promila alkoholu w organizmie, a dodatkowo nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. W aucie podróżowała także 52-letnia pasażerka, jeszcze bardziej pijana - stwierdzono u niej około 4 promile alkoholu.
Obie osoby zostały zatrzymane i trafiły do policyjnego aresztu, natomiast samochód zabezpieczono na parkingu strzeżonym. Mężczyzna odpowie m.in. za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, niezatrzymanie się do kontroli drogowej oraz liczne wykroczenia popełnione podczas ucieczki.
Policja przypomina, że prowadzenie samochodu po alkoholu pozostaje jedną z głównych przyczyn najtragiczniejszych wypadków drogowych. Funkcjonariusze podkreślają, że ucieczka przed kontrolą i lekceważenie przepisów nie pozwalają uniknąć odpowiedzialności, lecz prowadzą do jeszcze poważniejszych konsekwencji prawnych i mogą kosztować życie postronnych osób.

Mieszkaniec Bytomia od kilku lat publikuje własne filmy rejestrowane z drona. Ich niezwykłość polega już na samej technice operowania dronem...

Pomożemy