Niecodzienną scenę zarejestrowali policjanci patrolujący drogę wojewódzką między Kozinem a Czarną Dąbrówką. Przed ich radiowozem elektryczną hulajnogą jechał 46-letni mężczyzna, który zamiast spokojnej przejażdżki urządził sobie prawdziwy sprint. Pomiar pokazał niemal 70 km/h – ponad trzykrotnie więcej, niż pozwalają przepisy.
To nie była ścieżka rowerowa ani spokojna osiedlowa uliczka. Mężczyzna poruszał się ruchliwą drogą wojewódzką, gdzie hulajnogi w ogóle nie powinny się znaleźć. Zgodnie z przepisami mogą one jechać po jezdni tylko wtedy, gdy obowiązuje na niej ograniczenie do 30 km/h, a ich maksymalna dozwolona prędkość wynosi 20 km/h.
Podczas kontroli 46-latek wyjaśnił, że korzysta z hulajnogi, ponieważ ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Przyznał też, że jego sprzęt potrafi rozpędzić się nawet do około 100 km/h. Ta deklaracja tylko potwierdziła, jak niebezpieczny był jego sposób jazdy.
Finał był kosztowny. Za łamanie przepisów mężczyzna otrzymał mandat w wysokości 1100 zł. Policjanci zwrócili mu również uwagę, że przy takich prędkościach zagrożenie dotyczy nie tylko jego samego, ale także innych uczestników ruchu.
Eksperci od bezpieczeństwa od dawna podkreślają, że elektryczne hulajnogi nie są projektowane do jazdy z tak dużą prędkością. Małe koła, wysoki środek ciężkości i niewielka masa sprawiają, że wystarczy nierówność nawierzchni, kamień lub podmuch powietrza od mijającego samochodu, aby kierujący stracił panowanie nad pojazdem.
W ostatnich latach w całej Polsce rośnie liczba wypadków z udziałem użytkowników hulajnóg elektrycznych. Część z nich kończy się ciężkimi obrażeniami głowy i kończyn, dlatego coraz częściej mówi się o odpowiedzialnym korzystaniu z tych pojazdów oraz przestrzeganiu ograniczeń prędkości.
Od 2026 roku obowiązują również przepisy nakładające na osoby do 16. roku życia obowiązek jazdy w kasku ochronnym na hulajnogach elektrycznych i innych urządzeniach transportu osobistego. Choć pełnoletni użytkownicy nie mają takiego obowiązku, specjaliści nie mają wątpliwości – przy prędkościach zbliżonych do 70 km/h nawet najlepszy refleks może nie wystarczyć, by uniknąć tragedii.

Jeszcze niedawno błyszczał światłem artystycznej instalacji w pustych murach, dziś ma szansę rozbłysnąć na nowo jako symbol industrialnej rewitalizacji...

Pomożemy