Na miejsce konfrontacji wybrali rejon stacji paliw w Dziekanowicach. Zamiast rąk czy argumentów słownych, uczestnicy postanowili jednak użyć niebezpiecznych materiałów pirotechnicznych.
W trakcie chaotycznej wymiany ognia, nastolatkowie zaczęli wystrzeliwać w swoim kierunku płonące race świetlne. Jedna z rakiet wystrzelonych z okna Seata niefortunnie chybiła celu i z impetem uderzyła w pobliską wiatę przystankową. Iskry natychmiast zajęły plastikowe elementy oraz rosnące tuż za konstrukcją drzewa i krzewy. Straty za zniszczone mienie publiczne oszacowano później na blisko dwa tysiące złotych.
Pirotechniczny rajd nie zakończył się jednak na jednym zdemolowanym przystanku. Rozgrzana ekipa natychmiast ruszyła w stronę Działoszyc, szukając kolejnych wrażeń na miejskich ulicach. To właśnie tam pasażer Seata odpalił kolejny ładunek, celując prosto w zaparkowanego na poboczu Forda. Raca wpadła przez szybę prosto do środka kabiny, momentalnie zamieniając auto w kulę ognia.
Właściciel spalonego samochodu wycenił swoje straty na około 10 tysięcy złotych. Sprawcy uciekli z miejsca zdarzenia, myśląc zapewne, że pod osłoną nocy pozostaną całkowicie bezkarni. Policjanci z Działoszyc oraz kryminalni z Pińczowa szybko jednak namierzyli wszystkich uczestników tej niebezpiecznej zabawy. Skoordynowana akcja służb objęła swoim zasięgiem aż trzy sąsiednie powiaty.
Mundurowi zapukali do drzwi podejrzanych o poranku i zatrzymali łącznie siedem osób. Ostatni z poszukiwanych uczestników zamieszania prawdopodobnie zorientował się, że pętla się zaciska, bo sam zgłosił się na komisariat. Najpoważniejsze kłopoty ma teraz 20-letni pasażer Seata, który osobiście odpowiada za zniszczenie wiaty i pożar Forda. Chłopak oficjalnie przyznał się już do winy.
Konsekwencji nie unikną także pozostali pasażerowie oraz nastoletni kierowcy. Jeden z 21-latków z BMW usłyszał zarzuty za skrajnie nieostrożne obchodzenie się z materiałami wybuchowymi. Jego rówieśnik wpadł z kolei dlatego, że podczas przeszukania policjanci znaleźli przy nim narkotyki. Osobną sprawę ma też 18-letni kierowca Seata, który odpowie za całą serię drogowych wykroczeń.

Jeszcze niedawno błyszczał światłem artystycznej instalacji w pustych murach, dziś ma szansę rozbłysnąć na nowo jako symbol industrialnej rewitalizacji...

Pomożemy