Sprawa została zakwalifikowana jako przestępstwo motywowane nienawiścią.
Kryminalni prowadzili czynności operacyjne, które doprowadziły do ustalenia tożsamości sprawcy. Po zatrzymaniu 22-latek został przesłuchany i przyznał się do zarzucanych mu czynów. Policja przekazała, że zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na szybkie zakończenie najważniejszego etapu postępowania.
Po zakończeniu policyjnych czynności wobec mężczyzny uruchomiono procedurę administracyjną dotyczącą jego pobytu w Polsce. Funkcjonariusze przekazali go Straży Granicznej wraz z wnioskiem o wydanie decyzji zobowiązującej cudzoziemca do powrotu do kraju pochodzenia. Jako podstawę wskazano względy bezpieczeństwa i porządku publicznego.
Decyzja została wykonana, a 22-latek opuścił już terytorium Polski. Otrzymał również ośmioletni zakaz ponownego wjazdu nie tylko do naszego kraju, ale także do wszystkich państw należących do strefy Schengen. Oznacza to, że przez najbliższe lata nie będzie mógł legalnie przekroczyć granic większości państw Europy.

Przestępstwa związane z propagowaniem ustrojów totalitarnych lub nawoływaniem do nienawiści należą w Polsce do czynów ściganych z urzędu. Organy ścigania przypominają, że publiczne eksponowanie symboli nazistowskich czy treści propagujących totalitaryzm może skutkować odpowiedzialnością karną, niezależnie od formy ich prezentowania.
Sprawa z Rybnika pokazuje również coraz częstsze wykorzystywanie przepisów pozwalających na wydalenie z kraju cudzoziemców, których zachowanie stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa lub porządku publicznego. W tym przypadku konsekwencje okazały się wyjątkowo dotkliwe – poza odpowiedzialnością za popełnione czyny mężczyzna stracił prawo pobytu w Polsce i możliwość wjazdu do strefy Schengen na osiem lat.

Jeszcze niedawno błyszczał światłem artystycznej instalacji w pustych murach, dziś ma szansę rozbłysnąć na nowo jako symbol industrialnej rewitalizacji...

Pomożemy